5/5 - (6 głosów)

Przypomnij sobie zjazd rodzinny kilka lat temu zanim założyłaś rodzinę. 

Pamiętasz te niezręczne pytania w stylu:
„No wnusiu ale to już chyba czas najwyższy na ślub?”
„Kręci się jakiś kawaler wokół Ciebie?”
„Zjedz serniczek bo coś marnie wyglądasz.”
„Oho! Jesteś w ciąży, że tak Ci się przytyło?”

Jak się wtedy czułaś? Kiedy ktoś zadawał niewygodne pytania lub sugerował, żebyś zrobiła coś, co wg niego jest dla Ciebie „najlepsze”

A teraz przenieśmy się do teraźniejszości.
Siedzisz ze swoim dzieckiem przy stole i nieświadomie wypowiadasz do niego zdania, które mogą sprawić, że będzie się czuło tak źle, jak Ty kilka lat temu na zjazdach rodzinnych.

Przyjrzymy się temu razem?

  1. „ No córciu jeszcze jedna łyżeczka za mamusię.”

Jak za mamusię to czy mamusia nie może zjeść sama tej łyżeczki?
Czy naprawdę Twoim zdaniem ten ostatni kawałek ziemniaka jest aż tak bardzo potrzebny Twojemu maluchowi?

Zaufaj swojemu dziecku. Jeśli maluch protestuje i nie chce już ani kawałeczka bułki, kolejnej łyżki zupy to pozwól mu skończyć posiłek bez nacisków.

Twoje dziecko jest odpowiedzialne za swój organizm, za to ile zje. Doskonale wie, kiedy ma przestać.

Nawet jeśli Tobie ta ilość się nie podoba. 

2. „ Nie odejdziesz od stołu jeśli nie zjesz.”

Zdanie powtarzane przez większość dzieciństwa może przynieść katastrofalne skutki w życiu dorosłym.
Jakie?

Dziecko, które musi zawsze zjeść wszystko zagłusza sygnały płynące ze swojego organizmu, nie słucha siebie. Powinno skończyć posiłek wtedy, kiedy jego wewnętrzny ośrodek sytości i głodu podpowiada: „już nam wystarczy. Dzięki za ten posiłek, możesz zająć się teraz innymi przyjemnościami.”

Kiedy rodzic naciska, że ma jeść więcej, u dziecka wykształca się nawyk jedzenia pomimo sytości bo „tak wypada.” 

Będzie jadł nawet jeśli już nie jest głodny, a jeśli dodatkowo na zewnątrz czekają na niego koledzy będzie jadł w pośpiechu nie zwracając uwagi na to, co spożywa. 

Jedzenie zbyt dużych porcji, jedzenie w biegu- czy to Ci czegoś nie przypomina? Tak właśnie żyją dorośli, a te zachowania żywieniowe mogą prowadzić do nadwagi i otyłości lub zaburzeń odżywiania.

3. „ Zjedz kochanie bo babci będzie przykro. Tak się napracowała, a Ty co ?”

Nie no fajnie, że babcia się napracowała ale czy to jest problem dziecka? Czy jeśli babcia podstawia mu pod nos kotleciki, potem kompocik i lody czekoladowe, a maluch nie ma na nie ochoty to oznacza, że jest „niewdzięczny”?

Nie! To oznacza, że maluch może nie mieć na nie ochoty i basta.

Wyobraź sobie swojego malucha, który siada i myśli: „ Jakby im tu dzisiaj dopiec? Wiem! Nie zjem tego, co dla mnie mają. Oho! Ale babci będzie przykro.”

Czujesz tą abstrakcję?

Nie wzbudzaj w dziecku poczucia winy!

4. „ No zjedz surówkę, a potem dostaniesz swoje ulubione lody.”

Mmm no pycha! Najpierw zjedz coś, co nie jest smaczne, czego nie lubisz, a potem zabiorę Cię do cukrowego raju.

Hej! Widzisz to, co ja? 

Właśnie pokazałaś swojemu maluchowi, że warzywa nie są smaczne, musi je zjeść za karę ale cukierki to już pyszne, odżywcze, pełnowartościowe przekąski. 

Nie dziwi mnie, że potem dziecko nie chce jeść warzyw, które kojarzą mu się z czymś nieprzyjemnym i karą.

5. „ Widzisz, jak Zosią pięknie je? A Ty co? Znowu jesteś niegrzeczny!”

Porównywanie dzieci to najgorsze, co możesz zrobić.

Każdy maluch jest wyjątkowy i jeśli Zosia lubi jarmuż to nie sprawia, że Twoja Kasia też będzie go zajadać z uśmiechem na twarzy. 

A co oznacza słowo „niegrzeczny”?Nie robi tego, czego Ty oczekujesz? Nie działa pod Twoje dyktando?

Zapytaj dziecko dlaczego nie ma ochoty na ten posiłek, wtedy może dowiesz się co jest główna przyczyną.

Lista takich zdań może ciągnąć się w nieskończoność. 
Popracujemy najpierw nad tymi pięcioma, dobrze?

Walka o jedzenie może przekształcić się w bardzo niebezpieczną pułapkę:
KOCHASZ MNIE/ NIE KOCHASZ.

Kiedy dziecko je to, co mu przygotowałaś jest to dla Ciebie znak, że jest wdzięczne i Cię kocha. 
Kiedy maluch znowu kręci nosem, nie je tych pysznych placuszków, czujesz się sfrustrowana i wewnętrznie oskarżasz go o brak miłości.

Naprawdę Cię doskonale rozumiem!

Nie mam dzieci ale widzę w gabinecie mamy ze łzami w oczach, które nie wiedzą „co już mają robić.”

Ale pamiętaj:
To, że maluch nie chce czegoś zjeść nie oznacza, że jesteś złą mamą. 

Maluch nie chce zjeść bo:
– nie ma ochoty
– jest najedzony i boli go brzuszek
– nie smakuje mu danie
– czuje się gorzej i nie ma apetytu. 

Proszę, zwróć dzisiaj uwagę na to, jak zwracasz się do dziecka. 
Jedzenie powinno pełnić przede wszystkim funkcję biologiczną, a nie stanowi główną drogę okazywania miłości. 

Zaufaj swojemu maluchowi!

Niech karty pracy, które dla was przygotowałyśmy będą służyć poprawie waszych relacji.

Autor Joanna Piotrowska

dietetyk kliniczny & psychodietetyk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.