5/5 - (1 głos)

Mój się już obraca, a Twoje? Nie siedzi jeszcze?! A ile ma? Och…Takich pytań można by mnożyć w nieskończoność…A zacząć trzeba od tego, że rozwój to proces, nie wyścig. Czy ktoś pytał Ciebie ile miałeś miesięcy jak usiadłeś czy kiedy Ci wyszedł pierwszy ząbek? Czy zacząłeś unosić głowę w drugim czy trzecim miesiącu swojego życia?

Możemy zatem odetchnąć z ulgą. Ważniejsze jest, aby wsłuchać się w aktualne potrzeby dziecka i być uważnym na to, czego potrzebuje na dany czas. Nie porównywać go z innymi dziećmi, bo każde z nich rozwija się w swoim własnym, indywidualnym tempie.

W rozwoju występuje także pewna wariantowość czyli różnorodność odpowiedzi ruchowych. Oznacza to, że – w zależności od danego dziecka – pojawiają się różne warianty realizacji jakiegoś odruchu. Nie oznacza to też, że jeden wariant jest lepszy od drugiego. Po prostu czasem reakcja odruchowa obejmuje tylko kończyny górne, czasem tylko dolne, a czasem całe ciało. Dodam więcej – w procesie rozwoju istnieje także zmienność. Czyli odpowiedzi ruchowe mogą być zróżnicowane międzyosobniczo – jeden maluch może pewne etapy „wyprzedzać”, a nadrobić jakieś „zaległości” w innym miesiącu. Podczas gdy drugi mały człowiek, jakąś czynność np. przetaczanie świetnie opanuje w trzecim miesiącu, a na pojawienie się kolejnych umiejętności trzeba będzie chwilę dłużej poczekać. Każde dziecko realizuje kolejne wzorce ruchowe w sekwencji rozwojowej w indywidualny sposób. To jest piękne i niepowtarzalne w człowieku już od samego początku życia – jego indywidualność i wyjątkowość.

I taki też właśnie jest rozwój prawidłowy – osobniczo zmienny i wariantowy.

Ale zaraz zaraz, to są w takim razie jakieś uwarunkowania, etapy rozwoju prawidłowego? Czy panuje tam totalne bezprawie? Nieważne kiedy, co i w jaki sposób? Oczywiście, że nie. Są takie przestrzenie, które nie mogą ujść naszej uwadze: odpowiedni sposób realizacji czynności, dzięki którym dziecko będzie czuło się bezpiecznie i pewnie. Jest to sposób pielęgnacji niemowlęcia, często określany jako „przyjazny”.  Nie możemy także zapomnieć o umiejętności oceny rozwoju dziecka – w jakiej jakości wykonuje zadania ruchowe i w jaki sposób, czy są one prawidłowe.

Dziecko kolejne umiejętności sensomotoryczne zdobywa przez doświadczenie. Znów pada ważne słowo w rozwoju. Dlatego tak ważnym jest by maluch mógł doświadczać – i to nie koniecznie od razu szeregu zabawek o różnych fakturach i dźwiękach – ale przede wszystkim bliskości opiekunów. Ich pewności w podstawowych i codziennych umiejętnościach takich jak przewijanie, karmienie, trzymanie na rękach, odkładanie, podnoszenie. To wszystko ma znaczenie dla rozwoju. Także w ujęciu rozwoju emocjonalnego, nie zatrzymując się tylko i wyłącznie na aspekcie ruchowym. Niemowlę (bo o takich maleńkich na razie tutaj mówię), które doświadcza pewnego chwytu, któremu komunikuje się dużo i niejako uprzedza o zamiarze wykonania danej czynności pielęgnacyjnej, nie robiąc tego gwałtownie i mechanicznie, z pewnością będzie czuło się bezpiecznie. I z większym spokojem będzie podchodziło do nauki osiągania kolejnych kamieni milowych w rozwoju. Takie podejście także mi przyświeca myśląc o wsparciu rozwoju niemowlęcia. Zapewnienie mu takich warunków.

TOWARZYSZENIE

BLISKOŚĆ

CZUŁOŚĆ

Przekonanie, że jestem najlepszym rodzicem dla swojego dziecka i ono właśnie takiego – jakim jestem – mnie potrzebuje.

Autor Magdalena Lubacha

Fizjoterapeuta & terapeuta neurorozwojowy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.